P2P.INFO.PL




Wywiad z ofiarą RIAA

26 czerwca RIAA rozpoczęła najbardziej kontrowersyjną kompanie w swojej historii. Wypowiedziała wojnę niezwykle popularnym sieciom wymiany plików peer-to-peer, co było rzeczą której nikt do tej pory nie próbował. Zaczęła pozywać tysiące własnych klientów!

Po akcji z pozwami, RIAA zaczęła się cieszyć własnym sukcesem. Wygrała z siecią FastTrack, której populacja zmniejszyła się o ponad połowę. Dotarła do ludzi którzy nawet nie zdawali sobie sprawy że łamią prawa autorskie, wymieniając się pirackimi kopiami plików. Wielu z nich nawróciło się na właściwą drogę.

Jest jednak druga strona medalu. Ataki na popularną Kaze spowodowały powstanie znacznie bardziej skomplikowanych sieci, które niemal gwarantują anonimowość swoich użytkowników. Wielu z byłych użytkowników sieci FastTrack, właśnie teraz korzysta z tych sieci.

Fajnie jest obserwować statystyki sieci p2p, które raz wzrastają, raz spadają, czytać ostatnie zmiany jakie zostały wprowadzone w najnowszej wersji programu eDonkey, albo dłubać sobie w programie BitComet. Ale jest jeszcze jedna kwestia, której nikt nie zauważa. Do dnia dzisiejszego, ponad 4,680 indywidualnych osób zostało namierzonych przez RIAA; liczba ta jest większa niż cała sieć FileTopia. To nie są mistyczne kształty, albo niewidzialna siła którą RIAA sobie wymyśliła. To są wasi sąsiedzi, przyjaciele, krewni albo zwykli ludzie jak ty i ja.

Jednym z takich ludzi jest Charli Johnson, młoda studentka Uniwersytetu w Kansas. Podobnie jak inni, Charli była zafascynowana tym, że w Internecie jest tyle darmowych Ľródeł skąd można pobierać i słuchać swojej ulubionej muzyki. I tak samo jak do tej pory, działania RIAA dotyczyły prawie wyłącznie sieci FastTrack.

Charli podsumowała dla nas swoją historie:

- Używałam Kazy którą znalazłam na stronie Kazaa.com. Namierzyli mój numer IP dokładnie 9 stycznia, a ja 2 lipca dostałam pozew sądowy. Doszliśmy do porozumienia 15 sierpnia.

Charli używała swojego domowego komputera w stanie Kansas. Jej dostawca Internetu, Sunflower broadband, został zmuszony do ujawienia jej informacji personalnych przez DMCA (The Digital Millennium Copyright Act). Tak jak pozostali, nie była całkowicie świadoma tego co się stało, i dlaczego.

- Czasami zostawiałam Kaze włączon± całe dnie, zminimalizowaną na pasku zadań. Używałam jej od czasu kiedy zaczęłam studia.

Niestety zostawienie programu Kazaa włączonego na długi okres czasu może być kosztownym błędem. Zaskoczona, Charli powiedziała nam, że miała u siebie 592 piosenki, co wg RIAA było pokaĽnym zbiorem.

W liście od RIAA, który Charli dostała, były wymienione wszystkie 592 piosenki. Było tego prawie 20 stron - mówi.

Zostawiając włączony taki program jak Kazaa na długi okres czasu, posiadając w dodatku wszelkie nowości z Top 40 jesteśmy narażeni na poważne niebezpieczeństwo. Możemy zostać namierzeni.. Niestety więcej niż większość jest tego nieświadoma.

- Słyszałam o nich (pozwach) kilka razy wcześniej, ale nie zwróciłam większej uwagi. Nigdy nie przypuszczałam że akurat mnie może to spotkać. Myślałam, że ta akcja ma tylko przestraszyć ludzi.

Jej optymistyczne nastawienie do sytuacji wkrótce ulegnie zmianie, tak samo jak jej póĽniejsze przyzwyczajenia dotyczące kupna tego co reprezentuje RIAA,

- Nie chce/nie planuje więcej kupować od nich muzyki. Wszyscy moi znajomi wiedzą, że zostałam pozwana do sądu przez reprezentanta przemysłu muzycznego, ale założę się że dalej ściągają muzykę z Internetu. Pozwy działają wyłącznie na tych którzy je dostali do ręki. Całą reszta nie boi się konsekwencji własnych działań i dalej łamie prawo. Mój sąsiad z pokoju na pewno właśnie w tej chwili ściąga muzykę.

Działania RIAA są całkowicie nieefektywne. Obrali zupełnie niewłaściwą drogę.
Tak samo jak wszyscy pozwani przez RIAA, Charli dano do wyboru: albo pójdzie na układ i podpisze klauzule, że nigdy już nie skorzysta z programu typu p2p do ściągania muzyki, albo odbędzie się rozprawa sądowa gdzie na 100% padło by nawet milionowe odszkodowanie za poniesione szkody.

Szanse wygranej równały się prawie zeru. Dlatego mój tata, prawnik, powiedział że idziemy na kompromis i zgadzamy się na ugodę. To była pierwsza rzecz jaką powiedział. To było dla mnie jedyne wyjście z tej sytuacji.

Gdy powiedzieliśmy Charli, że RIAA kładzie główny nacisk na siec FastTrack, nie ukrywała zaskoczenia. Starsze wersje Kazy pozwalały bez problemu dotrzeć do listy plików które udostępniamy innym. To bardzo ułatwia prace agentom RIAA. Istnieją znacznie bezpieczniejsze sieci, które bardziej mogą nas uchronić od inwigilacji.

Na koniec, rozmawiając z kimś kto został pozwany, doskonale widać emocje które przez niego przechodzą. RIAA wydaje się obojętna na zmagania tych którzy dostali wezwanie do sądu, i to rodzi ogromną złość przeciw tej organizacji. Czy pozwy RIAA odniosły sukces? Możliwe. Główną reakcją ludzi na działania przemysłu muzycznego, to ciągle wzrastający niesmak. Jeżeli ten trend będzie dalej się rozwijał, życzymy powodzenia w dalszej walce na świecie.


-----
Ľródło: slyck.com
Tłumaczenie: Mathus - dodałem także kilka rzeczy od siebie



©  P2P.INFO.PL
http://archiwum.p2p.info.pl/