|
Mute, znamy wszyscy tą nazwę z
przycisków naszych pilotów telewizyjnych, kiedy nasz telewizor nudzi
nas monotonią nadawanych reklam... wciskamy Mute i zapada błoga cisza
;) czy nowa aplikacja P2P "Mute" zadziała podobnie na wszędobylskie
organizacje w rodzaju RIAA, wszelki dane wskazują na to, że tak właśnie może być.
W ramach opensource'owego projektu Mute
udostępniono bowiem aplikację, której najważniejszą cechą jest
unikanie bezpośrednich połączeń między komputerami wymieniającymi
pliki.
Efekt ten uzyskano dzięki wykorzystaniu szeregu węzłów sieci (tzw.
supernodes) w roli serwerów proxy. Spośród innych mechanizmów
zabezpieczających wymienia się zastąpienie rzeczywistych adresów IP
jednorazowymi adresami wirtualnymi oraz szyfrowanie komunikacji za
pomocą algorytmu RSA.
Program jest z pewnością o wiele
bezpieczniejszy niż popularne programy P2P w rodzaju Kazaa czy eMule,
z kilku powodów, nasz adres IP jest rozpowszechniany w sieci w
zakodowanej i rozproszonej formie, to znaczy tylko nasz bezpośredni
sąsiad zna nasz numer IP, wyszukiwanie czy pobieranie plików zawsze
jest przekazywane z innego komputera niż sąsiedzki i to za pomocą tak
zwanego adresu wirtualnego, który jest generowany losowo, za każdym
razem, gdy uruchamiamy Mute, więc nawet w takim przypadku, kiedy to
nasz bezpośredni sąsiad (który zna nasz adres IP) będzie pobierał od
nas plik, nie dowie się o tym gdyż te dane będą dostarczane do niego
poprzez inny komputer w sieci, w postaci adresu wirtualnego. |
Plusy:
•
opensource
•
bezpieczny w korzystaniu
•
zapewnia anonimowość
Minusy:
• liczba
plików
Wymagania:
• Windows
|